POLECANE

Sebastian Silva2009-04-29

Zobacz uradowanego zwycięzcę OFF PLUS CAMERA 2009 Sebastiana Silvę tuż po wręczeniu mu nagrody w krakowskim kinie Kijów.Centrum. Krakowską Nagrodę Filmową zdobył za film „Służąca” (tyt. oryg. „La nana”). To drugi film tego chilijskiego reżysera, który oprócz nagrody na festiwalu Sundance 2009 zdobył także nominację do Złotych Globów i Independent Spirit Awards.
 

BIOGRAFIA

Sebastian Silva zajmuje się wieloma dziedzinami sztuki, nie tylko filmem. W sferze jego zainteresowań są: malarstwo, ilustracja i muzyka. Jego prace można było oglądać już w Santiago i Nowym Jorku. Silva jest również muzykiem, a nagrania Los Mono (jeden z trzech zespołów, w których gra), zostały wydane w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Sebastian zadebiutował filmem "La vida me mata", zdobył wiele nagród w Chile, co zwróciło uwagę krytyki i festiwali filmowych. „Służąca” jest jego drugim filmem.


Recenzja filmu „Służąca”

Janusz Wróblewski, Polityka



Służąca
Przykład ambitnego, nieszablonowego kina


Kompleks kolonializmu, silnych podziałów klasowych ciąży mocno na współczesnym obliczu Ameryki Łacińskiej, co dobrze ilustruje docierająca do nas fala filmów z tamtego regionu. Nagrodzony w Sundance i Krakowie dramat psychologiczny młodego Chilijczyka Sebastiana Silvy „Służąca” jest przykładem ambitnego, nieszablonowego kina, równie wnikliwie opisującego to zjawisko co głośny argentyński „Cień” Lisandra Alonso. Mimo łudzących podobieństw w sposobie realizacji (minimalizm) oraz wyborze mało atrakcyjnych bohaterów (oddanych sług swoich panów), zwraca uwagę reżyserska umiejętność wykraczania poza błahy obyczajowy opis nadawania metaforycznych znaczeń pozornie nijakim, bezbarwnym sytuacjom.
41-letnia gosposia (Catalina Saavedra), od ponad 20 lat pełniąca sumiennie funkcję sprzątaczki, troskliwej opiekunki do dzieci, perfekcyjnej kucharki oraz gorliwej służącej codziennie przynoszącej do łóżka śniadanie swoim gospodarzom, nie ma życia prywatnego, bo wypełnia je zastępczą relacją z arystokratyczną rodziną, do której nie należy. Znaczna część filmu pokazuje komplikacje osobowości tej kobiety, uświadamiającej sobie konsekwencje upokarzającej sytuacji, w jakiej się znalazła. Z jednej strony jest osobą na posyłki, przed którą zamyka się drzwi, z drugiej czuje się domownikiem zaprzyjaźnionym ze wszystkimi. Obchodzi z nimi swoje urodziny. Oni pomagają jej w sprzątaniu, opiekują się nią w czasie choroby. To bolesne rozdarcie, podszyte brakiem własnej tożsamości, rywalizacją z nowymi służącymi urasta w filmie do rangi smutnego symbolu społecznej nierówności, wykorzystywania przez kapitalistyczny system niewinnych, słabych ludzi, gotowych wyrzec się siebie i zaharować na śmierć, byle zadowolić „dobrego” pracodawcę.
Warto zobaczyć:

Trailer filmu "La vida me mata"
Trailer filmu "Służąca
Teledysk "Chciałem zostać Waltem Disneyem" zrobiony przez Sebastiana Silvę